NATEMAT POLECA Pojechaliśmy do Puszczy Białowieskiej. To nie kornik i minister Szyszko są największymi szkodnikami

Nostalgia praktyczna

http://www.davidbowie.com/news/happy-birthday-heathen-53196
Jako siedmio-, może ośmiolatek uwielbiałem "Non Stop Kolor" Wojciecha Manna z teledyskami ówczesnych gwiazd rocka i popu. "Wake me up before you go go" było wówczas na topie. Podobała mi się zwłaszcza środkowa część z wysokim wokalem. Kochałem przy niedzielnym rosole oglądać "W starym kinie", w którym często leciała "Deszczowa piosenka". Za "Star Wars" nie przepada(łe)m. Lubię jednak swoistą kultowość serii, np. scenę fantazji erotycznej w "Przyjaciołach", kiedy Jennifer Aniston wyglądała jak Laia. Lata osiemdziesiąte i dzieciństwo, zwłaszcza w wymiarze muzycznym, zostawiłem dawno daleko za sobą. No może poza kilkoma wyjątkami w postaci Queen, U2, RHCP, Beastie Boys, Mad Max, Indiana Jones...

Wspominając niespełna rok temu Davida Bowie przyznałem, że pewnie ciężej przeżyję odejście Davida Gilmoura czy Petera Gabriela. Przez ten rok nadrobiłem jednak zaległości w słuchaniu Bowiego, zwłaszcza albumów z ostatnich dekad. Zakochałem się w płycie "Heathen" i muszę przyznać, że paradoksalnie odejście twórcy Ziggy'ego Stardusta wpłynęło znacząco na moje postrzeganie jego twórczości, a precyzyjniej jeszcze bardziej i w szerszym wymiarze szanuję to, co zrobił, także jako aktor. Nie oznacza to jednak, że zaraz rzucę się na dokonania wszystkich artystów, jakich pożegnaliśmy w tym roku, także całkiem niedawno. Znam umiar i myślę, że potrafię oddzielić ziarno od plew.

Warto pójść dalej i poza smutną buźką pod wpisem o czyjejś śmierci lub nawet własnoręcznie zrobionym postem z jedną piosenką lub sceną z kultowego filmu sprawdzić, czy poza jakimś momentem wyrytym w naszej pamięci właśnie teraz jesteśmy w stanie odkryć tego kogoś na nowo. Polecam. Polecam zwłaszcza dlatego, że coraz częściej będziemy żegnać wielkich ludzi, ikony muzyki, filmu i literatury. A nowych, wiarygodnych ikon jak na lekarstwo. Polecam utwór "I Would Be Your Slave" - ponadczasowy aranżacyjnie i tekstowo. Na Sylwestra go szkoda, ale od 1. stycznia jak znalazł.

Kulturalnego Nowego Rocku!!!


Zapraszam do lektury moich poprzednich tekstów w pierwszej odsłonie bloga na Facebooku.
Trwa ładowanie komentarzy...