• Dziecko Zofii

    Gdyby zapytać dziś o centralną postać w historii polskiego jazzu, nawet osoby mniej zorientowane, to w większości przypadków padłoby jedno nazwisko. Część osób powie Możdżer… Ale i tu jest ziarno prawdy, bo bez prekursora polskiego jazzu nowoczesnego trudno sobie wyobrazić aurę tak sprzyjającą naszym aktualnym topowym mistrzom, zwłaszcza czarno-białej klawiatury, a przede wszystkim ich globalną karierę. Oni mają tego świadomość, dlatego wielokrotnie złożyli i będą składali hołd dla swojego koryfeusza. Najczęściej w postaci własnych interpretacji jego najważniejszych utworów - taki jest jazz. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Biały łabędź

    Transformacja to słowo klucz do zrozumienia idei filmu „That Jazz". Centralną postacią scenariusza jest dojrzewająca dziewczyna. Pojawia się seksualność i równocześnie taniec, dzięki któremu bohaterka przełamuje wstyd i lęk przed oceną innych, by odkryć w sobie demona scenicznego. Jest to moment transformacji dziewczyny w kobietę, a symetrycznie szarej myszki w artystkę. Film właśnie powstaje i potrzebuje TWOJEGO WSPARCIA – w zamian jest wiele NAGRÓD, nawet w postaci roli w filmie! CZYTAJ WIĘCEJ
  • Życiowa awaria! Co dalej?

    Co by było, gdyby zdarzyły nam się najgorsze rzeczy w życiu? Śmierć lub odejście bliskiej osoby, destrukcyjne poczucie winy, poważny zawód miłosny, zdrada, ogólnospołeczny brak akceptacji. Na te pytania próbuje w przystępny sposób odpowiedzieć Kinga Dębska, reżyserka nakręconego wcześniej doskonałego filmu "Moje córki krowy". CZYTAJ WIĘCEJ
  • Mój Vincent

    Swoją przygodę z The Velvet Underground, prekursorską formacją alternatywną w historii rocka, rozpocząłem od lektury obszernej wkładki w jedynym wówczas piśmie rockowym w Polsce. Było to dekady temu. Oprócz podstawowych informacji o kapeli oraz mnogiej ilości recenzenckich gwiazdek przy albumie z bananem made in Andy Warhol na okładce, zapamiętałem tytuł publikacji, a brzmiał on „Przypadek van Gogha”. Na początku pomyślałem, że ma to związek z papieżem pop-artu, jednak z treści dowiedziałem się, że chodziło o symboliczne porównanie skali dystrybucji dzieł. Wszystko mi opadło kiedy doczytałem, że Vincent van Gogh sprzedał za życia tylko jeden obraz… CZYTAJ WIĘCEJ
  • Panicznie bałem się o ten film

    Kiedy zobaczyłem pierwszą scenę, zaatakowała mnie lekka panika, że film będzie na siłę szokował. Jak oglądałem kolejne sceny z Polakami lecącymi samolotem pasażerskim, zaatakowała mnie lekka panika, że będzie przaśnie. Kiedy zobaczyłem nastolatków wypalających fifkę za fifką, i nie piszę tu o grze, to zaatakowała mnie lekka panika, że film będzie infantylny. Nic bardziej mylnego. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Miłość w czasach popkultury

    Przed wejściem do sali kinowej byłem pewien, że będzie to klasyczny wyciskacz łez. I wyciskał w wielu momentach, także u facetów siedzących obok mnie. W ostatnich tygodniach widziałem całkiem sporo filmów, m.in. "Autopsja Jane Doe", "Fernando", "Assassin's Creed", "Morderstwo w Orient Expressie", "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej", "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi". Ale właśnie o "Cudownym chłopaku" postanowiłem napisać kilka słów. Premiera filmu już jutro! CZYTAJ WIĘCEJ
  • Opowieści rytmem

    We wstępniaku do pierwszego polskiego czasopisma zajmującego się muzyką improwizowaną, czyli periodyku „Jazz” z 1927 roku, profesor Zbigniew Drzewiecki poświęcił w pierwszych słowach wiele miejsca rytmowi – podstawie, na jakiej opiera się muzyka. Użył nawet takiego sformułowania, że już nasz pierwszy praszczur był uzależniony od rytmu… Nic dziwnego, ludzki krwiobieg cały czas pulsuje, więc na dobrą sprawę każdy z nas składa się z rytmu. Od publikacji tego artykułu minęło dokładnie 90 lat i nadal trzeba przyznać profesorowi Drzewieckiemu świętą rację. Nawet jeżeli w składzie zespołu nie ma perkusisty, to rytm jest przecież immanentnym elementem gry na każdym instrumencie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Jazz czarny jest!

    Kiedy ktoś mnie pyta czego jestem pewien, to nie odpowiadam egzystencjalnie, że podatków czy śmierci. Najczęściej mówię, że nie wystarczy życia, żeby usłyszeć wszystkie albumy muzyczne, jakie są tego warte. Ale dobrze przynajmniej wiedzieć, które trzeba usłyszeć na pewno. Dziś jestem przekonany, że zdecydowaną większość z nich współtworzyli i wciąż tworzą potomkowie rdzennych mieszkańców Afryki. Piszę ten tekst trochę jako podsumowanie 14. edycji wrocławskiego festiwalu Jazztopad oraz koncertu Tomasza Stańki z jego New York Quartet, a nieco jako malusieńki wstęp do resume mojej dwudziestoletniej przygody z jazzem, a także blisko trzydziestoletniego świadomego obcowania z muzyką. Kiedy nadchodzą nieuchronne rocznice, to człowiek siłą rzeczy zaczyna oglądać się do tyłu i oceniać, co warto było robić. CZYTAJ WIĘCEJ
  • neW M Q

    To był najbardziej rozimprowizowany gig WMQ na jakim byłem. Mało tego, improwizacje były grane najczęściej solo, bez udziału innych instrumentów. Z krótkiej rozmowy z Wojtkiem Mazolewskim dowiedziałem się, że za chwilę pojawi się koncert "Punk Freud" z gośćmi, zarejestrowany w Trójce. W styczniu artysta wesprze muzycznie WOŚP. A wiosną czekają nas dwie premiery - nowe albumy WMQ i Pink Freud!!! Zapowiada się bardzo ciekawy muzycznie 2018 rok. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Veni, Vidi, Björk

    Wystawa „Björk Digital”, czy w zasadzie pokaz multimedialny, na pewno odstaje od innych ekspozycji doborem narzędzi, nowatorstwem, wyjątkową spójnością przekazu wizualnego i dźwiękowego. Całości towarzyszą różne emocje – każdy teledysk to inna baśń. Ale tak było od zawsze z tym małym elfem z Islandii, który spełniając swoje muzyczne marzenia daje nam możliwość zajrzenia do niesamowicie wielobarwnego i multiinstrumentalnego świata. Tym razem jest to rzeczywistość multiwymiarowa. CZYTAJ WIĘCEJ